wtorek, 7 marca 2017

update


Jestem już w Wisconsin 201 dni :) za 120 wracam do domu i mam co do tego mieszane uczucie. Dużo się wydarzyło od kiedy ostatnim razem postanowiłam coś napisać.  Święta, zmiana rodziny i najistotniejsza rzecz dla mnie- pływanie! Po zakończeniu szkolnego sezonu (gdzie z duma tylko chciałam przypomnieć ze ustanowiliśmy nowy rekord ja 200yrd medley  relay) trener z klubu zapytał mnie czy nie zechciałabym dołączyć do drużyny :) spełnienie moich marzeń! Od listopada jestem oficjalnym członkiem USA swimming i  mogę startować na states nationals regionals. Zawody tu bardzo się różnią od tych europejskich i maja w sobie coś szczególnego. Treningi mam codziennie i 3 razy w tygodniu mamy tez treningi rano przed szkoła- co jest lepsze niż w Polsce i podczas sezonu szkolnego kiedy ranne treningi miałam codziennie. Mam niesamowita drużynę która na święta podarowała mi cały sprzed niezbędny do trenowania- nie mam jeszcze pojęcia jak to zabiorę do domu włącznie z innymi trochę głupimi i równie śmiesznym prezentami jak....czajnik. Tak dostałam czajnik- bo "Europejka nie umie zrobić herbaty w mikrofalówce". Mam wspaniałych trenerów z którymi mogę o wszystkim porozmawiać. W zeszłym miesiącu startowałam na conference i regionals i z tych zawodów udało mi się zdobyć pamiątkowe ribbons. W zeszły weekend byłam na states i tak jak się spodziewałam jest to o wiele większe wydarzenie sportowe niż każde inne zawody na jakich byłam tu dotychczas. 
Poza pływaniem, w styczniu zmieniłam host rodzine i od razu mogę powiedzieć ze nie ważne jak wiele pozytywów miała ta zmiana i jaka mam wspaniała rodzine dzień zmiany to coś okropnego. Nie polecam. Nie chce wchodzić w emocjonalne szczegóły bo chyba oczywiste jest to ze rozstania są zawsze ciężkie, nawet takie ze teraz mieszkam 3minuty dalej..... 

Za 19 dni wyjeżdżam z moja druga rodzina na Disney caraiben cruise i już odliczamy dni i nie możemy się doczekać!!!!  

sobota, 14 stycznia 2017

świeta świeta i po świetach

Grudzien był z pewnością jednym z ciekawszych miesięcy! Święta święta.....i po świętach. Nie będę ukrywać ze były to najlepsze święta mojego życia! Kiedy już id thanksgiving zaczynaja się dekoracje celebracje i takie inne to faktycznie atmosfera zanika ale i tak nic nigdy mi tych świat nie zastąpi! W Christmas day pojechaliśmy do rodziny gdzie poznałam kuzynów, ciotki, wojkow! O matko sporo tego było. Ale spełniło się moje marzenie! W końcu miałam wielkie rodzinne święta. Dodam ze faktycznie Amerykanie umieją świętować, dużo jedzenia dużo prezentów a piosenki świąteczne tez dosłownie wszędzie.  Szkoda ze zaczęłam o tym pisać dopiero teraz bo troszkę już zapomniałam. Przed świetami pojechaliśmy do Chicago z okazji urodzin siostry i z bratem poszłam na zakupy przy okazji zgubiliśmy rodziców w 9-piętrowym Macy's. Ah ta adrenalina.
Nowy rok co prawda nie tak huczny jak ten polski ale spełniony w miłej atmosferze moich znajomych z wymiany i koleżanki z pływania. Oglądaliśmy filmy graliśmy w gry....grzecznie i kameralnie. 
A tylko tydzień po świętach mieliśmy hockey weekend w madison ze wszystkimi osobami z wymiany! Jest taka zasada ze jeżeli badgers (wisconsin) zdobędą 5 goli to każdy ma darmowe lody. Poszczęściło nam się i teraz mój bilet na mecz wart jest lody! 
Za tydzień finals pewnie powinnam się uczyć ale za miast tego rozmawiam całymi dniami z nauczycielami o różnych głupich sprawach wiec w szkole szczerze mówiąc najlepsza rzecza są właśnie nauczyciele z którymi tak po prostu można sobie porozmawiać. 
Niestety za tydzień zmieniam rodzine i mam moje pierwsze zawody dla klubu. Zobaczymy jak to będzie. :) 



A lot Have happened since I wrote here last time but as I am pretty lazy I will trie to keep it tight as much as possible:) 
Christmas? Omg that was the best thing that ever happened to me! I absolutely loved it. Finally I had a dream Christmas with a big family, kids cousins! I got a lot of presents ate good food and just had fun! We spent Christmas Day at grandparents house and I have to say that I really felt like at home with all these amazing people. 
After Christmas during the break I was having fun and finally when the New Year's Eve came I spent it with my friends from exchange and one girl from swim team! It was super nice a lot different than in Europe but I will remember it with a smile on my face! 
Last weekend was the rotary hockey weekend! I met outbound and I saw again all my friends (inbounds). It was a very exciting weekend! As there is a rule that if badgers score 5 you get free ice cream and we were lucky enough...now my ticket for the game is worth ice cream! How exciting is that!  

Next weekend I move to the next family and I have my first swim meet. I hope it all goes well :) 

wtorek, 22 listopada 2016

Post season

Miałam napisać tuż po zakończeniu sezonu ale dopiero teraz siedząc w szkole na matematyce mam czas. Trochę ironicznie.
4 listopada o ile sie nie mylę miałam przyjemność startować w ostatnich zawodach sezonu czyli sectional division 1. Pierwsza (ale nie ostatnia) duża impreza sportowa w jakiej brałam udział. Atmosfera była niesamowita zapewne dlatego ze wszystkie wiedziałyśmy ze to juz koniec i od jutra możemy spać do pozna :) teraz kiedy o tym myśle był o niezapomniany sezon, tyle tradycji ceremoniałów podczas całego życia nie doświadczyłam co tu podczas 3 miesięcy. Co tydzień miałyśmy dual meets i jedna z tradycji co do tych zawodów były buddy gifts czyli każda dziewczyna daje drugiej z która jest w parze drobny prezent- jakiś napój i snack. I tak co tydzień. :) brzmi smacznie. Poza tym miałyśmy invitational meets gdzie ścigaliśmy sie z różnymi drużynami i z czego jestem bardzo zadowolona udało mi sie tam zdobyć dużo medali :) jednym z moich najlepszych wspomnień będzie zawsze senior night. Jako ze jestem tu senior, jedna dziewczyna która jest junior miała za zadanie przygotować dla mnie plakat i mowę która przeczytała przed wszystkimi podczas zawodów. koedy dziewczyny skończyły czytać każda z seniors dostała prezent który swoją droga był super. Co wspominam najlepiej z tej nocy bylo czymś co mnie zaskoczyło i wzruszyło. Na każdych zawodach w USA przed rozpoczęciem gra sie hymn i tym razem nie zagrano tylko hymnu USA ale i polski. To był niesamowicie miły gest od dziewczyn :) miałyśmy wiele wspaniałych spotkań, sleepover podczas tego sezonu czy np senior kidnaping. ( seniors porywaja inne dziewczyny wieczorem o 10 na pizzę)
Wracając do sectionals sezon zakończyłam nie tylko wspominając dobre chwile ale i bojąc indywidualne rekordy oraz rekord szkoły z moja sztafeta! Teraz tylko czekać aż nasze nazwiska pojawia sie na tablicy rekordów :)





Swim season is officially done. I have some awesome memories from it and for sure I will never forget that I was given an opportunity to be a part of this team! I had so much fun and experienced so many new stuff- buddy gifts, senior night, swim kidnapping and of course swim meets. On of the thing that I will always be grateful to my team is a tiny symbol which to me made a lot of difference. During senior night (btw I am a senior) before the meet not only USA anthem has been played but also polish one! That was amazing and very emotional for me, what being honest surprised me as I never thought that hearing my anthem can impact me so badly. After all this season finished successfully! Not only did I broke my individual records but also my relay broke school relay record and now you have no idea how excited I am to see my name on the record board next to my team mates names!

niedziela, 30 października 2016

Swimming and Halloween :)

Jestem tu juz ponad 2 miesiące i szczerze mówiąc miałam napisac jakieś 2 tygodnie temu ispecjalnego argumentu dlaczego tego nie zrobiłam nie mam, a sporo sie działo i należy to nadrobić :)
Moze zacznę od pływania :)
Wiec jakieś 3 tygodnie temu była senior night a zarazem nasz ostatni home meet. Na czym to polega? - wiec reszta drużyny czyli freshman sophomore junior przygotowują plakaty dla seniors i prezenty. Pod czas przerwy czytają mowy na temat każdego senior po kolei. Moze brzmi to mało ekscytująco jak tak o tym pisze ale jest to super przeżycie! Pomijając fakt ze czułam sie niesamowicie wyróżniona i szczerze powiedziawszy czułam sie jakbym miała urodziny to na dodatek na początku zawodów śpiewaj nie tylko swoj hymn ale tez był hymn polski co nie powiem zaskoczyło mnie i nawet troszkę wzruszyło. Z tego co mi wiadomo to nie kazdy sport ma tak bogata oprawę senior night wiec mi sie trwafilo :) a dostałam koszyk a w nim kocyk tumbler i słodycze!!!
Następnie miałyśmy zawody na których oczywiście poszło nam wspaniałe :) hahaha. I kolejna rzecz z pływania która nastąpiła tydzien pózniej to senior kidnaping. Tym razem to senior organizują wszystko w tajemnicy przed innymi. O 10 wieczorem zaczęłyśmy jeździć po domach dziewczyn i budziliśmy je (były w mocnym szoku) - potem zabieraliśmy je na pizzę i nocowanie :) podobała mi sie zwłaszcza cześć budzenia bo reakcje niektórych sa naprawdę nie do zapomnienia. No i w końcu tydzien temu była conference! Czyli teoretycznie ostatnie zawody! Teoretycznie ponieważ cześć drużyny w tym ja jedziemy na sectionals w tym tygodniu. Oczywiście conference nie obeszła sie bez ceremoniału :) na początku seniors z każdej drużyny były przedstawione dla publiczności i atmosfera zawodów była niesamowita! Moje ulubione ze wszystkich. .zdecydowanie. Warto wspomnieć ze w naszej drużynie jest tradycja buddy gift czyli każda ma przydzielonego sobie ziomka i przed każdymi zawodami dajemy sobie drobne prezenty czyli np jakieś słodycze czy snack albo gatorade. I znów cos ekscytującego czyli na conference przygotować należy większy prezent! Ja dla mojej buddy kupiłam świeczkę i słodycze a ona dla mnie play dough skarpetki mydło z lush i reeses.
Pozostawiając pływanie i prezenty za sobą miałam tez niesamowicie ekscytujący czas z exchange students. 3 tygodnie temu spotkałyśmy sie na sleepover plywalysmy w basenie otwartym pomimo tego ze było lodowato i miałyśmy s'mores z mikrofali bo dla chcącego nic trudnego :) a w ten weekend spotkaliśmy sie wszyscy razem oficjalnie z Rotary i mieliśmy halloween weekend! Poszliśmy do pumpkin patch i kazdy wybrał swoja dynie oczywiście robiąc miliony zdjeć przy okazji, potem poszliśmy na hounted Forest co będąc szczera nie uważam ze było przerażajace ale było genialna zabawa!
Ok to chyba na tyle starałam sie to streścić jak sie tylko dało bo zdaje sobie wprawę ze esej na 1000000000 slow na jeden temat nikogo nie interesuje :) jutro halloween wiec mam nadzieje ze wydarzy sie cos na tyle ekscytującego ze najdzie mnie na kreatywne pisanie pełne weny😂




So I haven't been writing for quite a long time but since a lot of stuff associated with swimming and exchange happened I decided to spend a while and at least try to bring it closer to those who are interested.
So swimming first!
A lot have happen! Being honest to much to even write about it in one post but i will try :) so we went to 2 invitationals which were of course super fun and I got bunch of medals which of course are like a souvenirs to me. We had senior night and senior kiddnaping and finally conference. Well I can't pick one that I loved the most! Maybe I will describe a little al of them :) so senior night is a night when all the seniors are introduced and they are given a gifts from the team. Juniors make posters for us and make a speech about us too! Thankfully I am a senior so I experienced it in 100%  a week after seniors organized kiddnaping which is basically waking up all other graders and then we bring them for a dinner and right after we have a sleepover :) when I write all about it it sounds super boring but believe me it is not! Last but. It least we finally had conference which was my favorite meet! All seniors were introduced once again in front of everybody and then we took some pictures together :)
The season is almost over!
I am here an exchange student so of course a lot have happened in my exchange life too! 3 weeks ago we had sleepover and we were swimming in outside pool when it was kind of freezing! Then we made microwaved s'mores bc why not :) and this weekend we met all together and we had a Halloween weekend! We went to pumpkin patch and to jointed forest! Therefore we made lots of cool pics! Oh and btw it was not that scary but was an suuuuuper fun!!!!
I guess that's all what have happened! I am sorry for writing about it in such a way but I just tried to bring it closer in an easy and fads way :)

Swimming and Halloween :)

Jestem tu juz ponad 2 miesiące i szczerze mówiąc miałam napisac jakieś 2 tygodnie temu ispecjalnego argumentu dlaczego tego nie zrobiłam nie mam, a sporo sie działo i należy to nadrobić :)
Moze zacznę od pływania :)
Wiec jakieś 3 tygodnie temu była senior night a zarazem nasz ostatni home meet. Na czym to polega? - wiec reszta drużyny czyli freshman sophomore junior przygotowują plakaty dla seniors i prezenty. Pod czas przerwy czytają mowy na temat każdego senior po kolei. Moze brzmi to mało ekscytująco jak tak o tym pisze ale jest to super przeżycie! Pomijając fakt ze czułam sie niesamowicie wyróżniona i szczerze powiedziawszy czułam sie jakbym miała urodziny to na dodatek na początku zawodów śpiewaj nie tylko swoj hymn ale tez był hymn polski co nie powiem zaskoczyło mnie i nawet troszkę wzruszyło. Z tego co mi wiadomo to nie kazdy sport ma tak bogata oprawę senior night wiec mi sie trwafilo :) a dostałam koszyk a w nim kocyk tumbler i słodycze!!!
Następnie miałyśmy zawody na których oczywiście poszło nam wspaniałe :) hahaha. I kolejna rzecz z pływania która nastąpiła tydzien pózniej to senior kidnaping. Tym razem to senior organizują wszystko w tajemnicy przed innymi. O 10 wieczorem zaczęłyśmy jeździć po domach dziewczyn i budziliśmy je (były w mocnym szoku) - potem zabieraliśmy je na pizzę i nocowanie :) podobała mi sie zwłaszcza cześć budzenia bo reakcje niektórych sa naprawdę nie do zapomnienia. No i w końcu tydzien temu była conference! Czyli teoretycznie ostatnie zawody! Teoretycznie ponieważ cześć drużyny w tym ja jedziemy na sectionals w tym tygodniu. Oczywiście conference nie obeszła sie bez ceremoniału :) na początku seniors z każdej drużyny były przedstawione dla publiczności i atmosfera zawodów była niesamowita! Moje ulubione ze wszystkich. .zdecydowanie. Warto wspomnieć ze w naszej drużynie jest tradycja buddy gift czyli każda ma przydzielonego sobie ziomka i przed każdymi zawodami dajemy sobie drobne prezenty czyli np jakieś słodycze czy snack albo gatorade. I znów cos ekscytującego czyli na conference przygotować należy większy prezent! Ja dla mojej buddy kupiłam świeczkę i słodycze a ona dla mnie play dough skarpetki mydło z lush i reeses.
Pozostawiając pływanie i prezenty za sobą miałam tez niesamowicie ekscytujący czas z exchange students. 3 tygodnie temu spotkałyśmy sie na sleepover plywalysmy w basenie otwartym pomimo tego ze było lodowato i miałyśmy s'mores z mikrofali bo dla chcącego nic trudnego :) a w ten weekend spotkaliśmy sie wszyscy razem oficjalnie z Rotary i mieliśmy halloween weekend! Poszliśmy do pumpkin patch i kazdy wybrał swoja dynie oczywiście robiąc miliony zdjeć przy okazji, potem poszliśmy na hounted Forest co będąc szczera nie uważam ze było przerażajace ale było genialna zabawa!
Ok to chyba na tyle starałam sie to streścić jak sie tylko dało bo zdaje sobie wprawę ze esej na 1000000000 slow na jeden temat nikogo nie interesuje :) jutro halloween wiec mam nadzieje ze wydarzy sie cos na tyle ekscytującego ze najdzie mnie na kreatywne pisanie pełne weny😂




So I haven't been writing for quite a long time but since a lot of stuff associated with swimming and exchange happened I decided to spend a while and at least try to bring it closer to those who are interested.
So swimming first!
A lot have happen! Being honest to much to even write about it in one post but i will try :) so we went to 2 invitationals which were of course super fun and I got bunch of medals which of course are like a souvenirs to me. We had senior night and senior kiddnaping and finally conference. Well I can't pick one that I loved the most! Maybe I will describe a little al of them :) so senior night is a night when all the seniors are introduced and they are given a gifts from the team. Juniors make posters for us and make a speech about us too! Thankfully I am a senior so I experienced it in 100%  a week after seniors organized kiddnaping which is basically waking up all other graders and then we bring them for a dinner and right after we have a sleepover :) when I write all about it it sounds super boring but believe me it is not! Last but. It least we finally had conference which was my favorite meet! All seniors were introduced once again in front of everybody and then we took some pictures together :)
The season is almost over!
I am here an exchange student so of course a lot have happened in my exchange life too! 3 weeks ago we had sleepover and we were swimming in outside pool when it was kind of freezing! Then we made microwaved s'mores bc why not :) and this weekend we met all together and we had a Halloween weekend! We went to pumpkin patch and to jointed forest! Therefore we made lots of cool pics! Oh and btw it was not that scary but was an suuuuuper fun!!!!
I guess that's all what have happened! I am sorry for writing about it in such a way but I just tried to bring it closer in an easy and fads way :)

niedziela, 9 października 2016

22 nowe twarze

Jestem tu już ponad miesiąc a dopiero tydzień temu miałam okazje poznać 22 osoby dzielące ten sam los co ja. :) W piątek po lekcjach Jan zabrała mnie ze szkoły i pojechałyśmy do Janesville na orientation weekend. Było super, to niesamowite jak wszyscy się dogadujemy pomimo roznicy kulturowej! Tak więc w ten weekend spotkałam się z Adelie z Francji w Madison i spedzilysmy razem 3-4h na State street (Drobny shopping) Tego samego dnia zostałam zaproszona na mecz siatkowki kobiet lokalnej akademickiej drużyny! Jak na moj pierwszy w życiu mecz było genialnie gdyż nasza drużyna wygrała! To chyba na tyle z tego co sie u mnie działo przez te 2 tygodnie :)



After a month of being here a week ago I finally had an opportunity to meet other exchange students! It was super exciting and weird at the same time. Let me explain... We all come from different countries but get on so well as we've known each other for ages! As a result of that yesterday I met Adelie from France and we went shopping together on state street! After that I was invited by rotary for women badger volleyball game! It was my first game ever and I loved it espacially bc our team won! :) it was productive time and I am super tired and excited at the same time

czwartek, 22 września 2016

month ago....

Jest czwartek 3 nad ranem a ja nie śpię, WITAJ ALERGIO!
Chciałam napisać już parę dni temu ale przez dość napięty plan dnia nie miałam czasu, a nie oszukujmy się o 3 nic w planach nie miałam, tak więc korzystając z wolnej chwili chciałam podsumować mój pierwszy miesiąc :)
Zeszły tydzień nie wiele się różnił od innych. 2 treningi dziennie szkoła i do domu żeby zjeść i od razu ich spać bo przecież trzeba wstać na trening o 5 :)  Bajecznie.
W piątek po treningu John ( z rotary) zabrał mnie na koncert czegoś w rodzaju Country ale duuuuużo lepszego. Tak wiem skoro takie "fajne" to mogłam chociaż zapamiętać, niestety byłam dość zmęczona i na dodatek podekscytowana planami na moj 30 dzień tu- czyli sobotę!
Rano o 8 wraz z Loren ( ze szkoły) i jej rodzicami pojechałam do Chicago!!!!!! Czekały nas 2h drogi, ale całe szczęście mineły one niesamowicie szybko dzięki dość zapętlonej dyskusji jaką toczyliśmy na chyba każdy temat.
Kiedy dojechaliśmy do miasta pierwszą rzeczą ktorą zobaczyłam a już mnie zszokowała a może bardziej zachwyciła była ściana budynków, we wszystkich możliwych krztaltach stylach i rozmiarach. Widok wbrew pozom piękny. Aż cięzko pomyśleć że miasto w ktorym m3 bez budynku nie ma może być piękne. Nie umiem tego wyjaśnić ale "miejskość" wcale nie przytłaczała a wręcz przeciwnie.
Wracając do mojego pobytu w Chicago- jak tylko dojechaliśmy skierowaliśmy się do greckiej dzielnicy na lunch w ich ulubionej knajpie (Mama Loren jest greczynką). Jedzenie było przepyszne i ilości oczywiście prozrastające moje możliwości, ale dzięki takiej uczcie mieliśmy potem siłę na chodzenie po mieście przez dobre 4h. Chyba przeszliśmy jakieś 8km. Widziałam nie tylko słynną bean ale i budynek Trump'a ktory dzięki wyborom stał swego rodzaju atrakcją turystyczną, gdyż wszyscy robią sobie przy nim zdjęcia. Kiedy opuściliśmy ścisłe centrum okazało się że nie jest to typowe betonowe miasto, roi się tu od parkow w ktorych mozna popatrzec z jednej strony na jezioro a z drugiej na....sciane budynkow. To prawda przy takim wyborze nie mozna sie odpocząć od miasta i rzeczywistości nawet na chwile. Wracając już do samochodu, wstąpiliśmy do Garett popcorn po najlepszy popcorn w Stanach- potwierdzone info! Kupiliśmy karmelowy i przykro mi ale smaku, wyglądu czy tekstury opisać się nie da. Niby to tylko popcorn a jednak :P
W tym tygodniu czeka mnie homecoming week i mam nadzieję, że się nie zawiodę  :)

I am here for 30 days..... and this special 30th day I spent in Chicago! Isn't that too exciting? On the Saturday morning at 8am me but friend from school and her parents began our 2h ride to the windy city. It wasn't boring at all, because we were chatting all the time about Poland and differences between our country. At 11am I finally saw the wall of buildings! Literally a wall f them! it was one of the most incredible things I have ever seen so far! Of course I was taking 100000000 of pictures :) and what is very surprising it was a sunny day so they all look pretty good. The very first thing we did was lunch at their favorite greek restaurant in downtown where I ate the best musakka ever and had opportunity to try some new flavors.  Then for 3 hours we were walking around the city what I appreciated! Obviously it ended that we all were supper tired but I am certainly sure that Chicago is one of the pretties cities I have ever seen.  We ended our trip with buying caramel popcorn at garrett's. I am very sorry but I won't even try to explain how good it was! there are no words that can explain that flavor. Back home we ate dinner and watched a movie and then they dropped me home. I had amazing 1month day here, and I couldn't even imagined it to be better!